niedziela, 15 września 2013

Prolog.

Walizki zapakowane, bilet do Teksasu kupiony. Pożegnanie się z przyjaciółmi zajęło mi trochę więcej czasu i zapomniałam o pójściu do pralni przez co nie wzięłam swojej ulubionej sukienki. A samolot mam za 40 minut, a pralnia jest po drugiej stronie Manhattanu. Wsiadłam do samochodu wraz z mamą i tatą. Za około 3 godziny będę mogła podziwiać słoneczny Teksas. Droga z Manhattanu na Lotnisko zajęła dość sporo czasu, a gdy tylko znalazłam się przy odprawie poczułam dreszczyk emocji. Pożegnałam się z rodziną i pobiegłam do samolotu. Za 3 godziny będę w Teksasie. Gdy znalazłam się w samolocie siedząc w siedzeniu i zapinając pasy usiadł obok mnie, jakiś dziewczyna, która miała czarne długie włosy, jasną karnację i tatuaż na ręku.
-Fajna zapowiada się podróż-powiedziałam do siebie w myślach...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz